Wyjazd Dzieci i młodzieży do Miedniewic
Data publikacji: środa, 24-06-2015
Wakacje zbliżają się nieubłaganie, jest ciepło, lato już za rogiem – czas na letnie wypady za miasto. Schola dziecięca i młodzieżowa, ministranci i lektorzy, oraz nasi rodzice z księdzem Piotrem na czele ruszyliśmy na łąkę. Zajechaliśmy na Mszę Świętą do Miedniewic przed oblicze Pani Mazowsza (Matki Bożej Świętorodzinnej) a potem na piknik/biwak do pobliskiego Kurdwanowa. Integracja poszła pełną parą!
Tradycją stały się jednodniowe wyjazdy dla dzieci i młodzieży z naszej parafii. To świetny czas na zabawę, gry, śpiewanie i tańce. Po aktywnym wypoczynku warto coś zjeść – więc jest czas na grillowanie. Tym razem zabraliśmy ze sobą naszych rodziców – od tak, bo nie wstydzimy się naszych rodzin i miło jest wspólnie spędzać czas. Z rodziną nie tylko na zdjęciu dobrze się wychodzi :) Dużo nas było – dlatego raźnie – zapełniliśmy autokar i bus – coś koło 70 osób.
Wspólne „robienie czegoś” to po prostu okazja na poznawanie się, zawieranie relacji, zaprzyjaźnianie – to jest integracja, budowanie wspólnoty. A zajęć było sporo – do wyboru, do koloru, dla każdego coś miłego. Kto chciał odpocząć byczył się na zielonej pachnącej łące. Ministranci, lektorzy i ojcowie pograli w piłkę nożną. Część piknikowej ekipy pograła w siatkówkę, a kto miał ochotę na większe emocje to w zbijaka.
Zabraliśmy także liny – o dziwo nie do wiązania niesfornych stworzeń ale do skakania grupowego na gigantycznej skakance. Na trawie widać było planszówki, porozkładane śpiewniki a w powietrzu unosiły się dźwięki gitary.
Wiadomo, że jak Polak głodny to zły – dlatego obowiązkowym punktem jest wspólny posiłek – arcypiknikowy – grill. Nic tak nie łączy jak wspólne gotowanie (w tym przypadku grillowanie) i wspólny stół (w tym przypadku piknikowy koc albo karimata).
A jak się wszyscy najedli to ochoty nabrali na słodycze. Okazja była zacna! Nasz „najbardziej zbudowany” ksiądz opiekun obchodził swoje „dzieste” urodziny. Był tort, były cukierki, były śpiewy i były życzenia i mnóstwo radości!
Poziom cukru podniósł się do tego stopnia, że nogi zaczęły skakać, muzyka zagrała i wszyscy zatańczyliśmy Belgijkę – zrobił się klimat pielgrzymkowy. Na koniec lekko zmoczył nas deszcz i pełni entuzjazmu, wypoczęci i zadowoleni wróciliśmy do Pruszkowa.
Pozostałe aktualności
piątek 28.08.2026
niedziela 05.07.2026
piątek 05.06.2026
piątek 29.05.2026
sobota 09.05.2026
niedziela 05.04.2026
niedziela 05.04.2026
sobota 04.04.2026
piątek 03.04.2026
sobota 28.03.2026
poniedziałek 16.03.2026
piątek 27.02.2026
sobota 10.01.2026
czwartek 25.12.2025
sobota 20.12.2025













